Opowiadamy jak przebiega naprawa głowicy do USG

W 2014 roku, gdy powstawała Pracownia DUQTOR, wciąż silną potrzebą było dostarczenie takiej usługi na rynek medyczny, która przedłużałaby żywotność drogich urządzeń jakimi są głowice do aparatów ultrasonograficznych. Warte kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych sondy to urządzenia bardzo wrażliwe na silny nacisk, uderzenie, upadek itp. Głowice przechowuje się na co dzień w specjalnych stojakach umożliwiających odpowiednie zabezpieczenie również przewodu przed przypadkowym uszkodzeniem. Zdarzało się i zdarza nadal, że podczas przewożenia aparatu z jednego pokoju zabiegowego do innego przewody ciągnące się czasem po podłodze były najeżdżane kółkami aparatu lub przydepnięte. Membrany czołowe bywają wcale nie rzadko przekłuwane igłami biopsyjnymi, a stwardniałe przewody i dławiki pękają na skutek wielokrotnie wykonywanych badań wymagających odpowiedniego ułożenia głowicy.

Potrzeba regeneracji istniała, a producenci aparatów USG niechętnie lub w ogóle nie podejmowali się napraw, licząc na kolejny kosztowny zakup. Dbałość (lub niedbałość) o sprzęt wiąże się z pewnością z faktem, iż warte kilkaset tysięcy aparaty USG często finansuje się leasingiem, a każdy kto miał choć raz auto w leasingu może sobie wyobrazić jak podchodzi się do kwestii ewentualnych awarii. Dzisiaj niewiele się zmieniło w tej materii – potrzeba jak była tak jest. To, co przeobraża się skutecznie to świadomość, że uszkodzony komponent można naprawić bardzo dobrze i trwale, a odpowiednia dbałość o sprzęt zaowocuje wieloletnią dobrą pracą.

W tym artykule skupimy się na części czołowej głowicy ultrasonograficznej, okienku akustycznym, soczewce oraz podejmowanych procedurach naprawczych w tej okolicy.
Na początku wskażemy, kiedy warto pomyśleć o wymianie soczewki, jakie uszkodzenia możliwe są do usunięcia, a jakie nie oraz co mówi nam obraz lub widoczne na nim artefakty (błędy). Następnie opiszemy, jak wygląda proces wykonania nowej soczewki w pracowni DUQTOR oraz z czym się on wiąże.

PRZESŁANKI DO WYMIANY SOCZEWKI

Soczewka akustyczna głowicy USG to membrana najczęściej silikonowa pokrywająca najdelikatniejszą i najważniejszą część głowicy – elementy piezoelektryczne, zwane też kryształami z uwagi na ich budowę i właściwości. Kryształy to przetworniki odpowiedzialne za powstawanie obrazu.

Są dwie przesłanki sugerujące, czy soczewka nadaje się do wymiany:

  • Zewnętrzna obserwacja i oględziny czoła głowicy z zewnątrz w celu zidentyfikowania mikropęknięć obudowy głównie w narożnikach okienka akustycznego, przetarć soczewki, ubytków soczewki, rozszczelnienia wzdłuż soczewki lub wyczuwalnego nagromadzonego powietrza pod soczewką (Fot. 1)
  • Obserwacja i analiza obrazu emitowanego przez głowicę w celu zlokalizowania zaciemnionych obszarów oraz ich zachowywania się podczas pracy głowicą.

Fot. 1. Uszkodzenia soczewki.

O ile prawie wszystkie mechaniczne uszkodzenia widoczne gołym okiem lub pod mikroskopem jesteśmy w stanie wyeliminować obróbką mechaniczną, o tyle analizując sam obraz nie jest to już jednoznaczne, czy po wymianie soczewki nastąpi poprawa. Jeżeli soczewka na pierwszy rzut oka wygląda prawidłowo, a diagnosta ma zastrzeżenia do obrazu, to ważne jest rozpoznanie artefaktów i opisanie ich. Możemy mieć do czynienia z zaciemnieniem, gdzie powodem będzie najpewniej powietrze zgromadzone pod soczewką. Na Fot. 2 widzimy dwa zdjęcia z tej samej głowicy. Po uciśnięciu soczewki zaciemnienia zmieniają kształt i położenie, co sugeruje, że powietrze zgromadzone pod soczewką przemieszcza się. Jest to znak, że wymiana soczewki przyniesie pozytywny efekt. 
Fot. 2 Powietrze zgromadzone pod soczewką

Innymi zakłóceniami są artefakty w postaci: śnieżenia, białych pionowych lub poziomych przebić elektrycznych pojawiających się w równych odstępach, plamki w różnych kwadrantach obrazu itp. Wymiana soczewki w tym przypadku może nie dać poprawy. Zupełnie innym rodzajem uszkodzenia, który niestety eliminuje głowicę z użytkowania są pęknięte lub tzw. martwe kryształy. Jest to nieodwracalny ubytek panelu piezoelektrycznego dający na obrazie widmo pionowej ciemnej i wąskiej smugi, nie zmieniającej położenia mimo poruszania głowicą (Fot. 3).

Fot. 3 Martwe elementy piezoelektryczne.

WYKONANIE NOWEJ SOCZEWKI

Kolejnym etapem jest już sama naprawa czoła głowicy USG. W naszej pracowni zdejmujemy każdą soczewkę, bez względu na to, czy posiada ubytek, czy nie lecz na obrazie zaobserwowano niepokojące symptomy. Z uwagi na bliskość panelu piezoelektrycznego usuwanie soczewki wymaga dużej precyzji i doświadczenia specjalisty wykonującego ten etap. Wymaga on użycia silnego powiększenia lub nawet mikroskopu, a po nim następuje oczyszczenie panelu z zanieczyszczeń lub resztek żelu, bowiem przez te niewielkie szczeliny narożników soczewki widzianej powyżej, do środka dostawał się materiał biologiczny, żel, kurz. Utrzymywanie go tam miesiącami powoduje następstwa, które trudne są do przewidzenia nawet dla specjalisty (Fot. 4).

Fot 4. Stan panelu piezoelektrycznego po długotrwałej ekspozycji na wilgoć, powietrze i zanieczyszczenia.

Kolejny krok to przygotowanie formy. Jest to czasochłonny proces składający się z kilku etapów i ma na celu idealne dopasowanie się do tej głowicy, z którą aktualnie pracujemy. Nigdy nie wykorzystujemy tych samych modeli do innych głowic, bo najzwyczajniej nie pasują z uwagi na różnorodne zużycie (wytarcie) obudowy po wykonaniu tysięcy badań. Z tego względu nasze soczewki dopasowane są idealnie do okienka akustycznego. Sam proces nakładania nowej soczewki odbywa się w komorze próżniowej przy zachowaniu odpowiedniego podciśnienia. Technologia ta stosowana jest od ponad 15 lat w Polsce, co daje pewność, że jest bezpieczna i niezawodna dla trwałości komponentów i urządzenia.

 

Fot. 6 Soczewka akustyczna po regeneracji.

Regeneracja czoła głowicy polega często na czymś więcej niż tylko wykonaniu nowej soczewki, mianowicie na hermetyzacji czyli klejeniu pęknięć, które znajdują się w okolicy okienka akustycznego. Jest wiadomym, że urządzeń uszkodzonych nie można używać w kontakcie z pacjentem, niestety praktyka pokazuje, że nie przestrzega się tego punktu nagminnie. Wielokrotnie otrzymywaliśmy głowice, które kilka lat pracowały z pękniętymi narożnikami, ponieważ obraz ciągle było dobry. Natomiast to, co podziało się wewnątrz widzimy na zdjęciach powyżej. Poniżej natomiast zdjęcie tej samej głowicy, dającej obraz bez zastrzeżeń, która długo pracowała z pękniętymi narożnikami. Fot. 5 pokazuje, że wtłaczana do wewnątrz wilgoć odwarstwiła soczewkę i niszczyła panel piezoelektryczny. Głowica została skutecznie oczyszczona i przywrócona do pracy z nową soczewką. Więcej zdjęć obrazujących stan sondy przed i po naprawie znajduje się w Galerii.

Fot. 5 Głowica z pękniętymi narożnikami oraz tym, co znajduje się wewnątrz.

Przyczyn zaniedbań jest z pewnością wiele i nie jesteśmy w stanie wyłapać wszystkich. Zdecydowanie inaczej wygląda sprzęt z gabinetu, gdzie jeden lekarz użytkuje na wyłączność swój aparat od lat, a inaczej w większej placówce gdzie lekarze zmieniają się codziennie, a w razie podejrzenia uszkodzenia nie da się znaleźć winnego, tym bardziej nie zwraca się uwagi na stan urządzenia w myśl powiedzenia „jak wspólne to niczyje”. Dodatkowo nie sprzyja brak regulacji prawnych w tym temacie. O ile na placówki medyczne posiadające kontrakt z NFZ nałożono obowiązek wykonywania okresowych przeglądów aparatury USG, o tyle placówek i gabinetów prywatnych zupełnie to nie dotyczy, a że przeglądy kosztują – unika się ich, jak tylko zakończy się okres gwarancji producenta. Apelujemy więc o większą dbałość o własny sprzęt, aby służył długo należy mu się regularny przegląd i dokładne czyszczenie lub sterylizowanie – o tym pisaliśmy w artykule: Bezpieczeństwo w badaniach USG

Jeżeli ten artykuł uznasz za pomocny, zachęcamy do kontaktu z własnym serwisem lub jakimkolwiek serwisem, który sprawdzi Twój aparat i oceni stan głowic, kryształów oraz konektora. Współpracujemy na stałe z kilkoma dużymi firmami serwisowymi w Polsce oraz za granicą.Jeżeli masz jakiekolwiek pytania – również służymy pomocą.

Zespół DUQTOR

Treść i fotografie artykułu stanowią własność Pracowni DUQTOR. Głowicom widocznym na zdjęciach powyżej zostały wymienione soczewki i przywrócona została hermetyczność. Dzięki temu głowice spełniają ponownie wymogi bezpieczeństwa elektrycznego i nadal pracują u naszych klientów. Reszta naszych prac w galerii przed i po – link tutaj

Udostępnij

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on email
Email